Czy wina z metalową nakrętką są złe?

Czy wina z metalową nakrętką są złe?


Przez lata utarło się, że dobre wino zamykane jest naturalnym korkiem. Z biegiem czasu przywykliśmy już do korków sztucznych, ale okazuje się, że czeka nas jeszcze jedna rewolucja w tym temacie. Metalowe nakrętki bowiem stopniowo wypierają korki, także jeśli chodzi o wina z "wyższej półki".

Według statystyk 5% win, które zamknięte są korkiem naturalnym, psuje się z powodu utlenienia się lub zostaje zakażonych trójchloroanizolem. Okazuje się, że inne sposoby zamykania wina są nie tylko bezpieczniejsze dla wina, ale i wygodniejsze.

Wszystko zaczęło się od Nowego Świata – utrudniony dostęp do naturalnych korków zmusił winiarzy w Ameryce Południowej i Australii do wymyślenia nowych sposobów na zamknięcie butelek. Oni właśnie zaczęli korzystać z plastikowych korków, które nie przepuszczają tlenu, a są łatwe i tanie w produkcji.

Australijscy i nowozelandzcy winemakerzy pomyśleli także o zamykaniu win metalową nakrętką. Doszli oni do wniosku, że korkowe zamknięcia (zarówno naturalne, jak i sztuczne) negatywnie wpływają na smak produkowanych przez nich win. Dlatego większość produkowanych przez nich trunków zamkniętych jest metalową nakrętką, a sami winiarze nieustannie próbują udowodnić, że to właśnie ten sposób zamknięcia jest najlepszy, szczególnie dla win przeznaczonych do szybkiej konsumpcji.

Co więc sprawia, że nadal częściej spotkamy wina zakorkowane? Odpowiedź jest prosta – tradycja, przyzwyczajenie i miły ceremoniał otwarcia wina. Naturalne korki są także bardziej ekologiczne. Trzeba jednak być świadomym, że coraz częściej pojawiające się zakręcane wina są także warte naszej uwagi.