Historia sangrii

Historia sangrii


Wiadomo, że nazwa koktajlu pochodzi od hiszpańskiego sangrie, co oznacza krew. Jednak historia sangrii nie jest do końca znana. W literaturze można spotkać dwie teorie dotyczące jej powstania. Pierwsza sięga II w.p.n.e. i czasów podboju Półwyspu Iberyjskiego przez Rzymian. Tradycyjnym napojem było wówczas wino zmieszane z wodą – w ten sposób zabijano znajdujące się w wodzie bakterie.

Druga teoria, to koniec wieku XVI, kiedy to w epoce podbojów kolonialnych, Anglicy poznali indyjski napój paantsch. Jego nazwę można przetłumaczyć jako „pięć”, w jego skład bowiem wchodziło właśnie tyle składników: mocny alkohol, cukier, cytryny, woda oraz herbata. Anglicy z czasem przekształcili przepis, bazując na piwie i nazwali go punch. Nowego napoju pozazdrościli im Hiszpanie, zajmujący tereny Indii Wschodnich, i stworzyli swoją wersję, na bazie czerwonego wina.

Do Europy napój dotarł w XVII wieku, a w wieku XIX, całkowicie już wyparł inne napoje na stołach arystokratów i mieszczan – wino z pomarańczami pojawia się nawet w „Annie Kareninie” Lwa Tołstoja.

Lata 60. XX wieku to komercjalizacja sangrii – napój jest już na światową skalę butelkowany i sprzedawany. Za oceanem sangrię poznano dzięki nowojorskiej Wystawie Światowej w 1964 roku, gdzie serwowali ją Hiszpanie.

Gotowa sangria często jednak jest słabej jakości. Jej przygotowanie to żadna trudność. Wytrawne, młode, owocowe wino, najlepiej tempranillo, wlewamy do dużego naczynia - najodpowiedniejsza będzie miska. Rozpuszczamy w nim 6 kostek cukru. Dodajemy 60 ml koniaku, 60 ml świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy oraz 1 laskę cynamonu. Napój odstawiamy na przynajmniej 12 godzin do lodówki. Po wyjęciu, dodajemy 250 ml wody gazowanej, 18 kostek lodu oraz po 10 plasterków limonki, cytryny oraz pomarańczy. Serwujemy od razu. Sangrię podajemy w wazie ponczowej.

Komentarze