Dionizos, bóg wina

Dionizos, bóg wina
  • Kategoria:

Mit o Dionizosie, jednym z dwunastu największych greckich bogów, warty jest do przytoczenia, głównie w kontekście wina. Jego ojcem był Zeus, matką Semele, córka króla z Teb. Hera, dowiedziawszy się o zdradzie męża, spiskiem doprowadziła do tragedii – Semele, będąca w szóstym miesiącu ciąży, została spalona.

Tu z pomocą przyszedł Hermes, który uratował dziecko, wszywając go w udo Zeusa. Po trzech miesiącach, największy z greckich bogów, wydał Dionizosa na świat.

Hera po raz kolejny sprowadziła cierpienie na półboga. Wypełniający jej rozkaz tytani porwali noworodka i rozszarpali go na kawałki, które zamierzali ugotować i zjeść. Tym razem z pomocą przyszła Rea, babka Dionizosa, która scaliła go i przywróciła do życia.

Aby chronić dziecko przed zazdrosną Herą, Dionizos został zamieniony w baranka i umieszczony na górze Nysa, siedzibie nimf leśnych. Stąd też wywodzi się jego imię: Dios (zrodzony z Zeusa) i Nysa.

To właśnie na tej górze młody bóg wynalazł wino. Któregoś dnia Dionizos bawił się z innymi dziećmi. Chcąc ściąć rosnącą na skale roślinę, zranił się o kamień. Z powstałej rany nie sączyła się jednak krew, ale „słodki boski nektar”.

Dorosły już Dionizos ruszył w podróż po świecie w towarzystwie satyrów i menad (kobiet wiecznie pijanych). Grupa podróżników zajmowała się śpiewem, muzykowaniem, ucztowaniem i oczywiście piciem wina. To przez hałas, jaki towarzyszył grupie, zaczęto nazywać Dionizosa Bachusem. Młody bóg, którego Hera naznaczyła obłędem, podróżował po świecie zachęcają spotykanych po drodze ludzi do zabawy. Tych, którzy nie chcieli z nim ucztować, wprowadzał w obłęd.

Dzika wyprawa Dionizosa kończy się jednak happy Endem – Semele, matka boga zostaje wykupiona przez niego z Tartaru, a Hera przestaje się w końcu złościć. Dionizos wstępuje w końcu na Olimp i stamtąd obserwuje wszystkich ludzi pijących wino.